III
I tak niestrawność na wnętrzu mnie tłoczy,
Ten „nienajsłodszy Ariel”, i nadaje
Uczuciom polot wcale nieuroczy,
A co prawdziwą torturą się staje,
To to, że nie ma, gdzie by zwrócić oczy,
By o gatunki nie tknąć i rodzaje,
Planety, byty, słowem: dziwne dziwo
Wszechświat — który jest omyłką szczęśliwą,