LIV
Tak osądzony najpiękniej z pozorów,
Wchodził każdego wieczora i ranka
Między koterie dam, ambasadorów;
Na rautach widział, jak w zjawieniu Banka,
Dziesięć tysięcy żyjących autorów
— Przeciętna naszych wielkości wiązanka.
Ośmiu poetów też — największych — widział.
Każdy z nich ma swój w tygodnikach wydział.