LIV

Raczej skupiona niż melancholiczna

I znowu raczej w powadze pogodna,

W swej naiwności więc nie patetyczna,

Lecz cicha, czysta, niewinna aż do dna.

A dodawała jej uroku śliczna

Zaleta, dzisiaj u panien niemodna,

Że choć tak młoda, nie myślała — zda się —

Czy jest różowa, zgrabna, cienka w pasie...