LVI

Don Juan prędko do szalupy skoczył,

A chciał ocalić Pedrilla i psisko.

Uczeń nad mistrzem opiekę roztoczył,

A opiekuńcze owo stanowisko

Odwagę tchnęło weń. Pedrillo moczył

Oblicze łzami, widząc śmierć tak blisko.

Battistę (co się zwał zdrobniale: Tita)

Już powaliła przedtem okowita.