LVIII

Droga przez Polskę szła i przez Warszawę,

Kraj solnych żup i kajdan. — Wnet się scena

Zmienia: Kurlandia, mająca stąd sławę,

Że jeden z książąt jej ukradł „Birena”

Imię; widziała też Marsa wyprawę,

Którego sława wiodła — ta syrena —

By za dwadzieścia lat zwycięstw zapłacił

Klęską i gwardię grenadierów stracił.