LX

U szczytu, dawniej skryty w długą niszę,

Stał poczet świętych z kamienia ciosany.

Runął, nie kiedy padło bractwo mnisze,

Lecz w wojnie, którą Karol był wygnany,

Gdy to „fortecą każdy dom”, jak pisze

Kronikarz; gdy to zgasł niejeden znany

Cny ród, wytrwale stojący w swej dumie

Z tym, co „ustąpić ni rządzić nie umie”.