LXIII

Jest nim kokietka zimna, co się wzdraga

Rzec „tak”, a nie chce „nie”. Wodzi rycerzy

Pod wiatr, nie dbając, że ich rozpacz smaga.

Wtedy się cieszy, gdy tak przed nią leży

Krwawa ofiara... a potem powaga

Śmierci, bo nowy Werter prosto mierzy

W serce; i oto kokieterii głupstwo:

Nie nierząd, a już moralne porubstwo.