LXV
Kraj gazeciarski, adwokacki, płaski.
Niech on i ona, młodzi i rówieśni,
Zawiążą przyjaźń, zaraz świat niesnaski
Wszczyna i zgoda zaraz się rozcieśni.
Następnie dąsy, procesy i wrzaski,
I smutny finał romantycznej pieśni.
Obrońcy w sądzie mowa ckliwo-słodka,
Dla czytelników kuriera — łakotka.