LXX

Juan, choć młody, płochy i dostojny,

Choć miał brylantów i rubli kieszenie

Pełne, nie liczył groszy i był hojny,

Płacąc, skrzywił się jednak grubej cenie.

(Sekretarz jego, Grek, wymową zbrojny,

Pozycyj wierne odczytał mu brzmienie).

W Anglii powietrze mgliste, lecz swobodne,

Więc oddychanie opłacenia godne.