LXXII

I spotykała go już bez uśmiechu,

Ale ze słodszą niż uśmiech tęsknotą,

Jak gdyby myśli, szemrzące po cichu

I pełne skargi, tuliła pieszczotą

Za to, że więzi je w serca kielichu.

Wszak i niewinność nie grzeszy szczerotą,

Sercu drugiemu prawdy nie poruczy75;

Miłość obłudy już z młodu się uczy.