LXXV
To serc pukanie, ta chęć wyskoczenia
Ze skóry, aby prędzej do swej miłej
Zlecieć bogini (już to bez wątpienia
Wszystkie kobiety nimi są — lub były);
Ciekawe chwile febrycznego drżenia,
Co drogę tęsknych pragnień wymościły;
Jak dziwny sposób ten i jak jedyny
Zamykania dusz w formie z nędznej gliny.