LXXX
Temu się śmiała synekura641 tłusta,
Aż mu kazano zabierać manatki,
Dziedziczka stała się pastwą oszusta,
Z tych są już żony, z tych dopiero matki;
Tej zwiędły oczy, tej kibić, twarz, usta.
Inną wziął postać świat, ludzie, wypadki.
Nie ma w tym dziwu, lecz niepokojące
Są te odmiany prędkie i naglące.