LXXXI

Buffo opery, śpiewny muz kuzynek,

Opowiedział mu, jak ich wzięto zdradnie.

Choć przeznaczony na turecki rynek,

W górę podnosił głowę, klnąc dosadnie,

I był humoru pełen, pełen drwinek,

Z czym mu niebrzydko było, nawet ładnie.

Minę przynajmniej miał nie tak zakonną,

Jak przygnębiony tenor z primadonną.