LXXXI

Miłość więc, lecz nie wychodząca z szranek,

To był jedyny cel, bardzo niewinny.

Praktyczne lekcje, które z nią Juanek

Odbywał, kiedyś przydać się powinny.

Więc przy jej oczach, co jako kaganek

Błyszczały, uczył się, przy miodopłynnej

Rozmowie, głosach bijącego łona,

Czego?... ni Juan nie wiedział, ni ona.