LXXXI
Biedna Joasia! Robaczek najlichszy
Ma domek, gdzie się w cichym śnie zasklepi.
Myślałam, że jej snu nic nie zawichrzy
I że nie samej spać będzie jej lepiej;
Że się przy Dudu, ze wszystkich najcichszej,
Po niewygodach drogi snem pokrzepi.
Tymczasem muszę ją przenieść — to jasne —
Do Loli, chociaż jej łóżko tak ciasne”.