LXXXII

Poeta ów, choć miał na grzbiecie łaty,

Był w towarzystwach nadzwyczaj łubiany,

Zwłaszcza pomiędzy obdartymi braty,

Bo miewał do nich mówki, gdy pijany.

A choć nie każdy ducha jego światy

Zgłębił, to każdy napojem rumiany,

Krztusząc się czkawką pijacką, oklaski

Dawał za każdy żart brudny i płaski.