LXXXIX

Kiedy już kości spróchnieją w mogile,

A jego ród i nawet naród zginie

Jak widmo, jak dym, a on zyska tyle,

Że go parafia w spisach nie pominie —

Jakiś manuskrypt, znaleziony w pyle,

Albo grobowy kamień gdzieś w ruinie,

Przy rozkopaniu odkryty kloaki,

Dobędzie imię jego jak skarb jaki.