VIII
Juan i jego uwielbiona pani
W serc towarzystwie własnych pozostali.
A sam Czas, który bez litości rani,
Wzdragał się ostrzem swej okrutnej stali
Tknąć lubą parę i wzdychał, że dla niej
Nie może stanąć. Nie zasługiwali,
Aby się starzeć; umrzeć im śród wiosny
Życia — nim zniknie czar i żar miłosny.