VIII

Przyznaję, że źle Gulbieza zrobiła,

Wiem i potępiam jej czyn, opłakuję.

Lecz fikcja nawet w wierszach mi niemiła,

Więc powiem prawdę, choć wam smak popsuje.

Rozsądku słabość, namiętności siła,

Szczupłość pańskiego serca... o! pojmuję,

Bo Jego Wielkość miał już w dniu zaślubin

Lat coś sześćdziesiąt i tysiąc konkubin.