X

Otóż zwaliłem na się ten i drugi

Świat (to jest księżyc), który ostre kły ma

I ryje, i ślin zjadłych miota strugi,

I w księgach na mnie nabożnych się zżyma.

Lecz jam się Muzie już oddał w usługi;

Starych słuchaczy nudzę, młodszych nie ma!

Za młodum pisał, bo się dusza rwała,

Dziś jeszcze piszę, by nie osowiała.