X
Taka samotność była im obrazem
Edenu, bo w niej rozkosz nieprzebrana.
Nudy nie znali, chyba gdy nie razem. —
Ani tak gałąź od pnia odrąbana,
Z górskim się potok rozstający głazem,
Dziecina z objęć matczynych wyrwana,
Nie rozboleją jak ci — z dala siebie.
Nie ma jak instynkt serc, które są w niebie,