XCIII

Tak mu dodawszy otuchy, szedł dalej

I do wspaniałej wprowadził komnaty.

Jakby anieli w niej cuda rozsiali,

Oko z trudnością mogło spocząć na tej

Ogniem i tęczą malowanej fali,

Gdzie migotały rubiny, granaty,

Złoto na sprzętach — wszystko jak obrazki

W krąg jaskrawymi opasane blaski402.