XCIII

Ty, Aleksandrze Wielki, coś jest wnukiem

Jej prawym — twego niech nie razi ucha

Ta pieśń, gdy dojdzie, bo pieśń dzisiaj z hukiem

Do Petersburga doleci i słucha

Tętentu ziemia, gdy pędzi z pomrukiem

Wzdętych wolności fal ta zawierucha.

Aż do Bałtyku... Ty jesteś niekłamnie

Rodzica Twego synem — to dość dla mnie.