XCVI

Za to posiadłem przyjaciółek parę

(Imion nie nazwę, choć są godne wzmianki),

Które mi trwalszą zachowały wiarę

W mojej ojczyźnie niż wszystkie kochanki.

Nie wydały mnie szczwaniom na ofiarę,

Wstąpiły za mnie przeciw złości w szranki

I — dzisiaj walczą, gdym ja nieobecny,

Przeciw obmowie zjadliwej i niecnej.