XCVI

Lecz do powieści... Ma w tym krytyk rację,

Że mym największym błędem są dygresje,

Gdy bohaterów puszczę na wakacje,

Zaraz mi z samym sobą gwarzyć chce się,

Lecz to są moje tronowe oracje,

Co rzecz spychają na następne sesje.

I z tego straty dla ludzkości rosną,

Mniejsze — niż gdyby to pisał Ariosto271.