XI

Te wolne głosy wypadły z zasadzki

Z ust czterech łotrów, którzy wypatrzyli,

Jak szedł sam jeden, i w sposób kozacki

Umieli korzyść wyciągnąć z tej chwili,

Kiedy dżentelmen, chcąc użyć przechadzki,

Jeśli kułaka nie ma, co nie myli,

Może w tym kraju bogaczów przygodnie

Utracić razem i życie, i spodnie.