XIV
Darujcie! Bo on zarabiał na życie,
Gdy podskubywał zbyt ciężarne statki.
Ot, jeśli tylko nazwanie zmienicie,
Będzie minister skarbu i podatki.
On nawet skromny — nie tonął w przesycie,
Nie miał milszego nic od swojej chatki,
Zarabiał na chleb w zacnym znoju, a racz
Zważyć, że nie brał nic więcej jak haracz.