XIV
„Z Hiszpanii” — Juan rzecze. — „O, tak, iście
Poznałem zaraz, żeś nie z greckiej gliny.
Te psy nie patrzą tak dumno-ogniście.
Fortuna tu z nas postroiła kpiny,
Już ona taka, bo chce oczywiście
Doświadczać; czmychnie — wraca w pół godziny.
Ho, ho, czułem ja często jej surowość,
Lecz dla mnie nigdy to nie była nowość”.