XIX

Milord się błogo w tej wyższości czuje,

Jak każdy człowiek wysoki czy lichy.

Najniższy jeszcze niższego znajduje

I z piedestału mu swego uśmiechy

Rzuca wzgardliwe; nic tak nie dojmuje,

Jak brzemię wielkiej a samotnej pychy,

Co chce rozróżniać w całej ludzkiej rzeszy

Część, co powozem jeździ — i tłum pieszy.