XL

Tam ich wiatr rzucił; sam zaczął sterować

I samowolnie po odmętach wodził,

Ze steru trzeba było zrezygnować

I ze spoczynku; czas prędko uchodził

Przy pracy, bo maszt musieli prostować,

Ster lada jaki też by się przygodził145.

Niepewna chwila ta okrętu zmora

Płynęła, lecz nie z biegłością kaczora.