XLIX

Chcecie-li wiedzieć, jaka się w tym słowie

Dyplomatycznym treść tajemna mieści?

Proście, niech markiz Londonderry powie

Orację; z mowy, co jak liść szeleści

Skłębiony, z dźwięków próżnych jak pustkowie,

Których lud słucha, choć nie pojmie treści,

Może wyłuska kto mądry niemądrą

Łupinę i z niej marne wyjmie jądro...