XLIX
To opuszczenie, jak na Tyberiusza
Pochodzie maski Brutusa — nie dziwo
Do zastanowień don Juana zmusza.
Z twarzą pół serio, a półżartobliwą
Pytał ją; na to Adelina rusza
Ramiony z niecierpliwością i żywo
Odeprze: „Co też pan Jan widzieć może
W tym dziecku, w chłodnej, milczącej Aurorze?”