XLVI

Która jest zdzierstwem. — Pędzi milordowa

Kareta; on sam przy żonie, swej chlubie,

Siedzi. „Hej! koniu, podawaj” — brzmią słowa

— I już zmienione jak serca po ślubie.

Gospodarz resztę chce wydać — „Niech schowa”.

Pocztylion może także rzec: „To lubię.”

Ale nim jeszcze z wody oschną koła,

Już i parobek o napiwek woła.