XLVIII
Było to chłopca dzieło ulubione;
Muszę jej oddać hołd wedle zasługi
Za cne zamiary — urzeczywistnione.
Miała go zawsze na oku; gdy sługi
Brała, to stare; gdy przyjęła bonę64,
To nie znalazłbyś równie brzydkiej drugiej,
Tak zabiegała już za nieboszczyka,
Na wzór mężatkom, roztropna podwika65.