XVII

Chustka, zmoczona we krwi jeszcze świeżej,

Upadła tuż pod nogami Juana.

Zdziwił się, czemu tam padła i leży,

Czy to on owa osoba żegnana...

Tomek był perłą londyńskiej młodzieży,

Szykowiec, łobuz, udający „pana”,

Tak wesół, że mu wszystko było „mucha”,

Póki miał w mieszku grosz, a w ciele ducha.