XVII

Ach! czystsza była niż łabędzie puchy

I niż dewotek naszych święte grona;

Tak z dala od niej stały piekieł duchy,

Że nawet anioł stróż odjął ramiona.

Stateczne były u niej wszystkie ruchy

Jak w czasomierzach sławnych Harrisona33.

Na ziemi z cnotą jej nic nie szło w parze,

Chyba twa „cudna maść34”, o Makassarze!