XX

Trzecia...” — „Co? trzecia? — Juan rozwarł oczy —

Pan masz trzydziestkę ledwo i trzy żony?”

„Dwie, bo jak rzekłem, pierwszą ziemia tłoczy.

Cóż w tym za dziwo, patrząc z dobrej strony,

Że ktoś po trzykroć w jarzmie się przytroczy?”

„Więc z trzeciej byłeś pan zadowolony?...

Co?... czyż się i ta... dopuściła zbrodni...

Uciekła?...” — „Nie...” — „Więc?” — „Ja uciekłem od niej!”