XXIII

Lecz do przedmiotu. — Mój Juanie luby,

Jesteś w Londynie, w mieście przykrej woni,

Gdzie na cię paszczą zieje potwór zguby;

Młodzież mu dzisiaj trudno się obroni.

Nie doznasz wprawdzie strachu pierwszej próby,

Boś już nie frycem w forsownej pogoni

Wczesnego życia. Lecz to ziemia mglista,

Której od razu nie przejrzy turysta.