XXIV

„Gdyby to panem być! Choć chwilę małą —

Rzekł Juan — toż bym ja tych pogan chłostał!”

I wzdął westchnieniem ciężkim pierś zbolałą.

„Boże, strzeż tego, kto by mi się dostał!” —

„Może to jeszcze stać się, tylko śmiało!

— Wszak los ci jeszcze dłużnikiem pozostał,

Patrz no, jak eunuch ten oczy wyłupił

Na nas; chciałbym już, żeby nas kto kupił. —