XXVII
Ta metafora stanie w lepszych rzędzie.
Słyszałem kiedyś na Efezu strupie.
Ich nocne wycie. Tak żołdactwo wszędzie
W niskich usługach siły — węszy trupie
Ścierwo, które pan, nie ono posiędzie.
Jak bądź, szakale są jeszcze niegłupie
Sługi lwów; większym przejmuje mię wstrętem
Człowiek, pająków co jest intendentem.