XXVIII

W dzienniczku błędy męża spisywała

I gromadziła stosy bilecików,

Skąd argumenty oskarżeń czerpała.

W Sewilli mnogich liczyła stronników,

A wśród nich babkę, co już zdziecinniała.

Wszyscy zaś dużo wyprawiali krzyków:

Inkwizytorzy, sędziowie, juryści,

Ci dla uciechy głupiej, ci z zawiści.