XXX
Jadą przed hotel. Z drzwi płyną lokaje
Wyfrakowani; dokoła już stoi
Ciżba i owe pospolite zgraje
Pafijskich dziewic, którymi się roi
Przykładny Londyn, kiedy noc nastaje,
Choć niemoralne, Malthus616 do nich kroi,
Na przeludnienie szukając pomocy.
— Juan już wysiadł ze swojej karocy.