XXXIII

Juan obracał wzrok na piękne dziecię,

Które ocalił i zabrał w zdobyczy. —

Wy, co posągi ludzką krwią lepicie,

Jak na niestrawność chory rozbójniczy

Nadir556, co zniszczył Indie i by życie

Mogoła w nędznej podtrzymać goryczy,

Posłał mu kawy filiżankę — zdzierca!

Sam pasł się krótko — zakłuł go morderca.