XXXIII
Całkiem zdrów, tak — nie. Dwa wprost sprzeczne słowa,
Ale niepewny wzrok tłumaczy oba.
Może to była jedynie chwilowa
Rozdrażnionego umysłu choroba,
Przelotnie zaatakowana głowa?...
Lecz kiedy mu się przyznać nie podoba,
Aby istotnie był na głowę chory,
Znać, że potrzebne tutaj nie doktory.