XXXIV

O gdybym „księży czterdziestu miał groty”,

Obłudo! Grzmiałbym tu na kształt pobudki,

Niewykonane twoje sławiąc cnoty.

Gdybym miał chociaż cherubinów dudki

Lub akustyczną trąbkę mojej cioty,

Która słuch mając tępy, a wzrok krótki,

I uważając śmierć nie za zabawkę,

Czytała Pismo święte — przez słuchawkę.