XXXV

Milord, zwróciwszy lice do Juana,

Bolał nad inagłym wypadkiem niemocy.

„Tak dzisiaj blado wygląda twarz pana,

Jakby cię «Czarny mnich» odwiedził w nocy”.

„Jaki mnich?” — spytał Juan, lecz udana

Spokojność, choć ją w sobie z całej mocy

Utrzymać pragnie, tutaj nic nie nada

I jeszcze bardziej zblednie mu twarz blada.