XXXVI

Choć pamięć jego dzisiaj nic nie waży,

Biedny on! Nieraz ból mu dojął srogi.

Przyznaj, hart ducha najtęższy się zwarzy

W dniu jak ów, kiedy wstąpił w domu progi

I u zwalonych, sierocych ołtarzy

Stanął... skruszone łkały u nóg bogi.

Wybrać musiało serce tkliwe, dumne

Śmierć albo sprawę w sądach — wzięło trumnę...