XXXVIII
Gdy się rzecz chwiała, Ribas pchnął do księcia
Gońca i tyle sprawił przez ajenta,
Że go dla swego zyskał przedsięwzięcia.
Nie wiem, jakie miał k’temu argumenta,
Dość, że starczyły zgoła do dopięcia
Celu; tymczasem bliżej podsunięta
Bateria grzmiała; z czterdziestu gardzieli
Twierdza wtórzyła piekielnej kapeli.