XXXVIII
— „Żarty? — rzekł milord — wszakżeśmy na żywe
Oczy w miesiącu miodowym — Adelo...”
„Tak, co tam. To są dzieje bardzo tkliwe...
Czy zacni goście głosu mi udzielą?” —
Niby Dyjana, gdy ściąga cięciwę,
Harfę przyniósłszy, zagrała. Kapelą
Brzęknęły struny. Pełnym dźwiękiem tonu
Grała o „Mnichu czarnego zakonu”.