SCENA ÓSMA
Zjawia się Namiestniczka. Te same.
NAMIESTNICZKA
Ratuj się, święta! Bacz, byś jeńców strzegła!
Całe tu wojsko Greków hurmem wali!
ARCYKAPŁANKA
Na wielkich bogów! Z czymżeś tu przybiegła?
PIERWSZA KAPŁANKA
Pentesilea gdzie?
NAMIESTNICZKA
W boju poległa!
Całe nam wojsko Grecy rozsypali.
ARCYKAPŁANKA
Szalona! Cóż to wyrzekłaś za słowo?
PIERWSZA KAPŁANKA
do uzbrojonych Amazonek
Zabrać stąd jeńców zaraz, jak najdalej!
Amazonki wyprowadzają jeńców
ARCYKAPŁANKA
Powiedz: Gdzie? Kiedy?...
NAMIESTNICZKA
Więc posłyszcie nową
Wieść, najstraszniejszą! Achilles i ona
Natarli na się jak burza szalona,
Gdy w chmurach gruchnie gromem w grom; i dzidy,
Słabsze od piersi, rozprysły się w drzazgi.
Lecz nie zachwiała się postać Pelidy,
Tylko królowa runęła na ziemię!
Leży bez ducha w śmierci dyjademie,
Na zemstę zdana; myślę, że na miazgi
Stratują teraz ją. Olimpie święty!
Lecz on bez ruchu stanął, niepojęty,
Wrósł w ziemię, blady śmiertelnie jak ona.
„Na bogi! — woła. — Zabiłem! Już kona!”
I z konia skacze w jednym oka mgnieniu;
A wkoło trwa, zdrętwiały w przerażeniu,
Krąg Amazonek, pomny słów królowej,
Że tknąć nie wolno go pod karą głowy...
On zbliża się zuchwale do leżącej,
Pochyla się i zgarnia włos z jej czoła,
Własnym ramieniem podnosi ją drżący
I głośno własny czyn przeklinający
Z jękiem na powrót do życia ją woła!
ARCYKAPŁANKA
On? Jakże?
NAMIESTNICZKA
„Precz, znienawidzony!” — grzmi
Całe nań wojsko. „Śmierć na jego głowę! —
Woła Protoe. — Gdy nie zejdzie mi,
To najcelniejsze strzały nań gotowe!”
I, na Pelidę nacierając konno,
Królowę ręką wyrywa obronną...
Wtem budzi się nieszczęsna z odrętwienia.
Prowadzą ją, rzężącą, poranioną
I z włosem dziko wiejącym z ciemienia,
W dalsze szeregi, z czułą troską o nią.
Aliści on, Achilles niepojęty,
Któremu Eros w piersi z zimnej skały
Rozpalił nagle dziwny serca żar,
Woła: „Siostrzyczki niechby poczekały!
Wiecznej przyjaźni przynoszę im dar!”
I miecz odrzuca, i tarczę, rękami
Pancerze z piersi zrywa z nieostrożna.
Dwojgiem rąk gołych — jak psa! — maczugami,
Gdyby nie zakaz, ubić by go można!
Tak za królową idzie między nami,
Jak gdyby wiedział, zuchwały, przeklęty,
Że jego żywot naszym strzałom święty.
ARCYKAPŁANKA
A któż ten wydał zakaz nieszczęśliwy?
NAMIESTNICZKA
Królowa! Któż by?
ARCYKAPŁANKA
O straszliwe dziwy!
PIERWSZA KAPŁANKA
O, patrzcie, patrzcie! Na Protoe wsparta,
Chwiejna, tu idzie, od śmierci wydarta!
DRUGA
Wielcy bogowie! Widok przeraźliwy!